IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

  Szwecja i tyle.

Go down 
AutorWiadomość
Szwecja

avatar

Orientacja : Lepiej nie podchodź.
Ekwipunek : Kordelas i Garłacz
Wątki i powiązania : My Nordycy wiemy, jak nasze na nas działa.
Po jakiego czorta jesteś na statku? : Żebym to ja wiedział...
Liczba postów : 116
Join date : 27/02/2013

PisanieTemat: Szwecja i tyle.   Wto Mar 05, 2013 12:03 am

Imię: Berwald

Nazwisko: Oxenstierna

Ekwipunek:* Kordelas i Garłacz

Hierarchia:* Kanonier

Charakterystyka:


  • Wygląd: Wzrost to pierwsze, co przykuwa uwagę, gdy patrzy się na Berwalda. Jest on przerażająco wysoki, a przy tym dobrze zbudowany. Ma na boku bliznę ciągnącą się od żeber do połowy uda, która przez kształt wskazuje, że lepiej o nią nie pytać. Sponiewierany, czy zdenerwowany, zawsze wyprostowany z podniesioną głową. Szwed ma długie nogi i szerokie ramiona. Jako, że pochodzi z północy jest blondynem. Mimo, że włosy ma zazwyczaj obcięte bardzo krótko, nie przeszkadza im to w byciu gdzie chcą, kiedy chcą. Jego skóra jest bardzo jasna, nienaturalnie czysta. W wyglądzie Berwalda można odnaleźć coś zgoła prowokującego i niepokojącego. Szczególnie w spojrzeniu, które zdaje się być zimne i ostre. Nosi okulary, za którymi ukrywa chmurne, zielono-niebieskie źrenice.  Oczy są takie jak ich właściciel. Przede wszystkim zimne. Czasem puste, czasem pełne emocji. Tak jak on. Ale jego spojrzenia nie dało się złamać. Oczy w tym przypadku bez wątpliwości były odzwierciedleniem duszy. Mówiły wszystko, ale tylko nieliczni umieli z nich czytać. Często są zaczerwienione i podkrążone.  Twarz wyraża bierność na przemian ze zdenerwowaniem. To wielka sztuka stwarzać pozory opanowania, kiedy w środku jest się rozdartym na milion kawałków. Jeśli weźmiemy do kompletu przeszywające na wylot spojrzenie, możemy się domyślić, że nie jest on ideałem piękna. Większość osób stara się go po prostu omijać. Berwald nie zraża się tym, ponieważ nie przywiązuje zbytniej uwagi do wyglądu. Nie lubi tracić czasu i nie zależy mu, aby się komuś podobać.

  • Charakter: Berwald jest skomplikowaną osobą. Duży wpływ na to jaki się stał ma jego przeszłość. Przez nią jest bardzo rozgoryczony. Zazwyczaj kieruje swoją percepcje i działania do wewnątrz. Owszem, czasem sam doprowadzał się tym do nerwicy. Szwed to małomówny mężczyzna, który woli trzymać się na uboczu. Nie ufa ludziom. Kiedy ludzie są wobec ciebie podejrzliwi, sam stajesz się podejrzliwy wobec nich. Nie dba o to, co ludzie myślą, al¬bo mówią o nim. Wie kim jest. Nie lubi niepotrzebnego gadania, a przy jego twardym akcencie trudno mówić o jakiejkolwiek dłuższej rozmowie. Mimo to szanty mu nie straszne. Opinia innych nie jest dla niego zbyt łaskawa. Wynika to z oschłego sposobu bycia. Mimo, że z zewnątrz Szwed mógł się wydawać lodowaty i obojętny, to często nie pokrywało się z tym, co go męczy wewnątrz. W gruncie rzeczy ma dobre serce, ale przydarzyło mu się wiele krzywd i o tym zapomniał. Czuł się zły. Nigdy nie próbował się usprawiedliwiać. Czuł winę. Wspomnienia z wojny wciąż są żywe w jego głowie, przez co nie może przystosować się do reszty społeczeństwa. Nigdy się z tym nie pogodził. Wojna go wychowała. Pozbawiła emocji, zahamowań i części godności... Ale nie serca. Cały okres dojrzewania, kształtowania osobowości, postaw, odnalezienia swojej roli i celu. Wszystko przypadało na okres wojny. Gdy dobiegła końca, był już dorosłym mężczyzną. Obrazy wspomnień były tak realne, że nie raz musiał odwracać wzrok..  Był silny, bo był pewien swoich słabości. Silny psychicznie i uparty. Nie trudno wyprowadzić go z równowagi. Berwald jest bardzo zawistny.  To jedna z jego najwyraźniejszych cech. Kiedy komuś uda się zajść mu za skórę okazuje się być mściwy i wrogi. Lubi Potrafi się bić, i w ostateczności nie zawaha się użyć siły. Jeśli się go zdenerwuje potrzebuje dużo czasu, żeby ochłonąć. Jest surowy i wymagający, ale w pierwszym rzędzie od siebie, a dopiero potem od innych. Zawsze stara się dać z siebie wszystko. Potrafi zmobilizować się i podporządkować całkowicie wytyczonemu celowi. Berwald jest strasznym pechowcem, który aż przyciąga nieszczęścia. W kontaktach na ogół jest do bólu szczery. Rzadko przebywa z ludźmi, więc dobre wychowanie i etykieta, to dla niego obce terminy. Trudno mu otworzyć się na innych. Mimo że na to nie wygląda, jest osobnikiem bardzo honorowym i lojalnym. Można by mu zapewne zaufać, ale jakoś nikt do tego nie jest skory. To dobry słuchacz. Choć wydaje się śmiertelnie poważny w głębi duszy jest całkiem rozrywkowy. Potrafi być miły.

  • Relacje: Nie ufa nikomu. Bo za każdym razem, gdy jednak się przekona i zaufa, życie robi wszystko, aby przypomnieć mu, że to był głupi pomysł.
    Co prawda Szweda wychowywali rybacy, ale nie jest to porównywalne do więzi rodzinnych. Oni traktowali go jak kolejną gębę do wykarmienia i to w dodatku mało przydatną gębę. Dla Berwalda byli jedynym towarzystwem. Bardzo się starał robić na nich wrażenie, pracował ciężko, żeby być docenionym. Jedynie w oczach Erica udało mu się urosnąć. Mężczyzna mógłby być najbliżej roli ojca, jeśli już wybierać. Jednak Szwed wiedział, że to bardziej chodziło o moralność niż jakiś afekt. Eric po prostu nie wybaczyłby sobie gdyby pozwolił dziecku zginąć.
    Dania –Bardzo skomplikowana relacja. Przyjaźń z dzieciństwa przeplatana codzienną rywalizacją. Delikatnie mówiąc, żrą się, jak pies z kotem. Od wielu lat każde ich spotkanie kończy się małą katastrofą. Berwald wciąż ma mu za złe pewne sprawy.
    Finlandia – Przyjaciel. Można powiedzieć, że jeden z niewielu. Berwald czuje się jak opiekun Timo, choć kłamstwem by było stwierdzenie, że Finem trzeba się opiekować.
    Islandia – Bardzo rzadko się widują.
    Argentyna - Martin poklepał go przyjacielsko po plecach mówiąc, że Berwald jest dobrym człowiekiem, a ten się wkurzył i złamał mu nos. Zaskarbił sobie zalążek sympatii Szweda.
    Dominica – Zaczęło się spokojnie, a skończyło prawie tragedią. Dziewczyna jest zbyt śmiała jak na swój wiek. Mimo, to udało jej się obudzić w Berwaldzie resztki szlachetności.
    Nigeria – Jeśli już o spoufalaniu mowa… Edo to arogant i lepiej, żeby następnym razem zastanowił się dwa razy, zanim zacznie się przy Szwedzi wywyższać.

  • Historia:Berwald urodził się w Sztokholmie. Jego ojciec był urzędnikiem, a matka znaną artystką. Oboje prowadzili bogate życie towarzyskie i nie chcieli mieć dzieci, dlatego porzucili chłopca niedaleko miasta rybackiego. Na szczęście znalazł go rybak imieniem Eric, który przygarnął zawiniątko. Pierwsze lata życia Szwed spędził nie odstępując mężczyzny na krok, ucząc się przy okazji umiejętności wymaganych dla pracy na morzu. Opiekowała się nim grupka rybaków, co może być powodem jego wielu dziwnych zachowań. Każdy wychowywał go na swój sposób. Większość czasu Szwed spędzał z nimi. Wyróżniał się wzrostem, więc traktowano go jak dorosłego. Musiał pracować gdzie popadnie. Towarzyszył starszym w połowach, uczył się budować, naprawiać i skutecznie niszczyć statki. Nigdy nie miał domu. Mieszkał wraz z rybakami na łodziach, które budowali. Całymi dniami przesiadywał w porcie, lub na wodzie. Wielokrotnie zdarzało mu się wpaść wtedy w kłopoty i dochodziło do bójek, w których młody Berwald był zaprawiony. Dalsze plany pokrzyżowała wojna. Miał wtedy dwanaście lat. Z racji, że był wyrośnięty zaciągnął się do floty. Tę część życia spędził na ciągłych bitwach i konfliktach. Walczył z powodów, których nie rozumiał, dla ludzi, których nie znał, ale był dobry w tym, co robił. Działał instynktem. Chodziło tylko o ocalenie własnej egzystencji kosztem cudzego życia.  Lecz wszystko ma swoje granicę. Pewnego razu na pozór prosta operacja okazała się podstępem. Gdy udało mu się rannemu doczołgać do pobliskiego lasu, postanowił wrócić do miejsca gdzie popełnił błąd. Znów znalazł się w porcie, lecz tym razem sam. Berwald nie tracił czasu i ładując się na pierwszą lepszy statek, czekał aż odbiją od brzegu. Los chciał, że na okręt napadli piraci. Zamiast uciec czy bronić się, Szwed zaczął pomagać w ich grabieży. Początkowo byli zaskoczeni, lecz później przyjęli go do swojej załogi. Żeglował z nimi przez kilka lat, ucząc się przy okazji umiejętności wymaganych dla piratów. Nie udało im się uniknąć spotkania z korsarzami. Walka była bardzo ciężka. Mimo pokonania korsarzy, na statku wybuchła prochownia. Nieprzytomny, nie zostawiając za sobą śladu dryfował w nieznane...


Ostatnio zmieniony przez Szwecja dnia Nie Sie 17, 2014 1:20 am, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin

avatar

Orientacja :
Ekwipunek : -
Wątki i powiązania : -
Po jakiego czorta jesteś na statku? : -
Liczba postów : 444
Join date : 18/02/2012

PisanieTemat: Re: Szwecja i tyle.   Sro Mar 06, 2013 7:46 pm

Załoga: Statek Wielkiego i Wspaniałego Prusa
Ekwipunek: Kordelas i Garłacz
Hierarchia: Kanonier
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Szwecja i tyle.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
 :: 
A r c h i w u m
 :: Stare Karty Postaci
-
Skocz do: