IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Emil Steilsson

Go down 
AutorWiadomość
Islandia

avatar

Orientacja : Tu du du duuum. *dhramatyczna muzyczka* Nie wiem.
Ekwipunek : AŻ sztylet \o/
Wątki i powiązania : Brat Jan Meyen i Norwegi.
Po jakiego czorta jesteś na statku? : Eee... Ee?
User : Ymel
Liczba postów : 18
Join date : 05/07/2014

PisanieTemat: Emil Steilsson   Nie Lip 06, 2014 8:52 pm

Imię: Emil

Nazwisko: Steilsson

Ekwipunek: Zupełnie nic, od kiedy zgubił swoją książkę z sagami… No chyba, że ubiór się liczy... Te, patrzcie! W sumie to jednak w kieszeni znalazł sztylet. Niewielki, bo cholera, to tylko kieszeń, ale jednak ma.


Charakterystyka:

  • Wygląd: Duże to to nie jest, ba, raczej dość małe, niezauważalne… Szczególnie jak stanie gdzieś z boku to ledwo idzie się go dopatrzeć. Cóż, taka już jego natura. Ale to tylko taki ogół, teraz przejdźmy do szczegółów. Otóż mimo, że gdy stoi na uboczu jest tylko kolejną postacią to gdy mu się przyjrzeć człowiek odkrywa, że mimo wszystko jest niezwykle urokliwy. Chłodne rysy twarzy, jakby wyciosane w kamieniu, lecz jednocześnie załagodzone, jakby te kamienie rośliny piękne porosły i rozkwitły tworząc dwa jeziora barwy błękitnej. A może fioletowej? Jak popatrzysz na jego oczy taką przybiorą barwę, oscylując pomiędzy głębokim fioletem fiołków a delikatnym błękitem nieba. Za to jego biała czupryna może wydawać się niby przyprószona śniegiem, pomalowana szronem. Albo jak czapa śniegu na wysokich górskich szczytach. Choć on sam wysoki nie jest to swoją postawą może przywodzić na myśl klif nadmorski, lub górę wysoką. Oczywiście to wszystko się widzi gdy się pominie te cholerne wrażenie, jakoby był przewlekle chory. Cerę zawsze miał jasną, ale nikt nie powinien mieć aż tak jasnej cery i jeszcze te wory pod oczami. Czyżby czasami pociągał nosem? Ale to nie jest nic strasznie zakaźnego co mogłoby wywołać epidemię, no nie…?
  • Charakter: Na zewnątrz pokazuje się światu jako ktoś zimny, nie posiadający uczuć, a to przez to, że w przeszłości nikt się zbytnio nim nie interesował. W sumie dalej się nikt nie interesuje, co tylko wzmaga w nim trzymanie uczuć na uwięzi. Ot, taki odrzutek którego tylko Norwegia czasami lubi, jak sobie przypomni. Tak samo Dania, zawłaszczył go sobie a później co? A później radź sobie sam, ja cię będę tylko od czasu do czasu wykorzystywać… Paskudna sprawa, przez takie traktowanie zachowuje się jakby mu na niczym nie zależało, a przecież zależy, no nie? Bo widzicie on tam w głębi siebie jest bardzo wrażliwą istotą, która chciałaby się zaprzyjaźnić z kimś, polubić kogoś… A do tego to w końcu wciąż dziecko! No może nie z wyglądu, wszak wygląda bardziej na młodego dorosłego niż na dziecko, ale co może poradzić na to, że nie przeżył swojego dzieciństwa jak należy? Samotny, pisząc swoje piękne sagi, czasami bawiąc się z wróżkami czy innymi magicznymi stworzeniami… Teraz, gdy jest bardziej wśród ludzi nie potrafi się pozbyć wrażenia, że tutaj nie pasuje. A tak bardzo chciałby pasować…
  • Relacje: Jakie niby relacje? Te, co ich nie ma, czy te których mieć nie będzie? No znaczy teges… No niby zna braciszka Norwegię, lubi go, ale jest na niego zły, bo go zostawił. Z kolei przez Danię czuje się wykorzystywany i ma mu to za złe. Całej reszty za bardzo nie zna i troszkę boi się poznać…  
  • Historia: Zaczęło się to dawno i w sumie nie za bardzo pamięta jak, ale co tu do pamiętania? Ważne, że najpierw troszkę wychowywał go brat Norwegia ale jego często nie było, bo coś musiał u siebie robić. Dlatego Isiek wychowywał się praktycznie sam, osobno od wszystkich innych. Już jak był mały miał wielką wyobraźnię, dlatego dużo pisywał, wszelakich sag, która w sumie najpierw sobie opowiadał, a później dopiero spisał, tak, żeby niczego nie zapomnieć.
    A później brat Norwegia w ogóle sobie poszedł i zostawił go samego, już nie wspominając o tym, że jakimś cudem Islandia dostał się pod „panowanie” Danii, choć bardzo nie lubi stwierdzenia, że mu służy czy innych takich bzdur. Dania tylko od czasu do czasu przychodził by mu zabrać jakąś fajną rzecz, później znikał i wracał znowu coś zabrać. Nawet się nie zainteresował, gdy Isiek poważnie zachorował! I w sumie wciąż jest chory, a bracia się nim nie interesują, więc zdrowienie mu nie idzie… Ale w końcu wyzdrowieje i powie Danii co myśli o jego zachowaniu. Na pewno. Kiedyś… Może… Mu się uda…  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chile

avatar

Orientacja : Sekret to sekret |:
Ekwipunek : NIC
Wątki i powiązania : Latynosi.
Po jakiego czorta jesteś na statku? : NIE JESTEM NA STATKU, TY CHOLERNY PIRACIE
Liczba postów : 389
Join date : 04/04/2012

PisanieTemat: Re: Emil Steilsson   Pon Lip 07, 2014 1:27 am

AKCEPT.
Załoga Prusa, ranga medyk, ekwipunek jak napisałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Emil Steilsson
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
 :: 
A r c h i w u m
 :: Stare Karty Postaci
-
Skocz do: