IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 [GAY] Bar *********

Go down 
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: [GAY] Bar *********   Sro Kwi 04, 2012 5:57 pm

Dość ciemne pomieszczenie zajmujące nieznaczną część statku. Bardzo łatwo się do niego dostać, wystarczy przejść korytarzykiem kilka kroków z głównego pokładu w dół.
Jakiś kretyn dołączył pod drzwiami stopień, o który pijani kamraci zbyt często potykają się i w akompaniamencie łańcuszka przekleństw padają na twarz. Zdarza się, ludzka rzecz. Wystój baru można określić za... No właśnie...
Drewniana podłoga nie osłonięta żadnym dywanem jest powycierana i ma wiele nierówności. Pod ścianami są ustawione drewniane stoły i ławki. Raczej niższej jakości. Ale kogo to obchodzi? Byleby tylko było gdzie posadzić tyłek i pić! Na ścianach wiszą klimatyczne ozdoby. Bandana, stara mapa, siatka wędkarska, jakaś czaszka, jakiś piszczel...
W kącie pomieszczenia ustawiono dość długą ladą. Tak, drewnianą. Za ladą stoi szklana półka, na niej poustawiane są różne butelki. Spod lady przystojny barman zawsze wyciąga składniki drinków (te możliwe do przełknięcia i niekoniecznie). Jednakże nie nastawiaj się na wzorcowe prowadzenie "lokalu". Mogę zapewnić, że szklanki nie są tu zbyt dokładnie myte. Jednakże sama jakość spożywanych trunków jest wysoka.
Za barkiem widać stare drzwi. Za nimi znajdują się zapasy różnych napoi i składników, oraz wiele tajemniczych rzeczy, których używa się w tym miejscu.


Dość leniwy, ale bardzo przystojny braman stał znudzony za ladą i wycierał szklanki. Kiedyś rozważał opcję plucia do naczyń i wycierania, bo to takie męskie, ale nie będzie marnował śliny. A z resztą... Po co myć szklanki? Ta lamerska hołota i tak nie zauważy brudu.
Wciąż z dumą patrzył na kawę i młynek, które znalazł dziś rano. Ten statek coraz bardziej go zaskakuje. To, plus "towar spod lady" w postaci polskiej wódki dawały mu pełnię szczęścia. No, może nie pełnię. Czuł się trochę samotny...
Oparł się o ladę i ziewnął. O tej porze nie było ruchu w barze. Wszyscy byczyli się w kajutach, albo latali na posyłki tego głupiego Austriaka, który myśli, że pozjadał wszystkie rozumy. Pff. Potrafi grać na skrzypcach i już mu się wydaje że jest nie wiadomo kim. A Felek czasami coś potrafi wybrzdąkać na gitarze, hę? I co? Jakoś się tym tak nie jara.
Zaklął pod nosem i usiadł na stołku. Nudno.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Kwi 06, 2012 9:52 am

Do pomieszczenia weszła niezidentyfikowana i do tego bardzo sporych rozmiarów postać. Po budowie oraz bardzo bujnym zaroście (który to właśnie był główną przyczyną uniemożliwiającą rozpoznanie tegoż osobnika) wiadomo było, że z pewnością jest mężczyzna, a pomiętoszone i nieco znoszone już ubranie wołało o pomstę do Nieba.
Mężczyzna powolnymi krokami w stronę barku i usiadłszy na jednym ze stołków spojrzał na "przystojnego" barmana. W szczególności jego wzrok padł na stojąca przed blondynem butelkę zapełnioną jeszcze procentami i Bóg wie co tam jeszcze ci Polacy powkładali (czy też wydestylowali).
Z jego gardła wydobyły się nieokreślone dźwięki, które z powodzeniem można było uznać za jęczenie czy też inne odgłosy wydawana podczas tortur.
Potężna postać zwaliła się na blat i zaczęła walić w niego głową, przy okazji zerkając co jakiś czas na oblicze blondyna. Wreszcie gdy uspokoił się i leżał bezwładnie zakrywając swoją twarz rękami po barze rozległ się dziwnie znajomy głos, który powiedział tylko jedno,a le za to jakże dobrze znane, słowo:
- Piwa...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Nie Kwi 08, 2012 12:10 pm

Pff. Jak nikt nie chce do niego przyjść, to on się zajmie czymś totalnie pożytecznym. Na przykład... Zrobi ogórki kiszone!
Usiadł nad miednicą i wrzucał do kilkunastu słoików potrzebne składniki. Ogóreczki, czosneczek, jakieś ziółka, jakieś przyprawy... Bo czegóż można bardziej pragnąć od ogórków?
Podniósł głowę kiedy usłyszał skrzypnięcie drzwi i aż wrzasnął. Dopiero po chwili doszło do niego, że owłosiona istota nawiedzająca bar to w rzeczywistości jego starszy brat. Wybuchnął śmiechem i usiadł znów na stołku.
Wsłuchał się w ten charkot, który wydobył się z ust bruneta.
- Joszko, Joszko...
Nieco zdezorientowany przyglądał się głowie Czecha uderzającej zadziwiająco rytmicznie w blat. Może powinien podstawić mu jakąś poduszkę, czy coś? Oj tam...
Zachichotał znów i obrócił po butelkę. Pierwsze lepsze piwo z półki, otwarte i elegancko przelane do kufla wylądowało przed mężczyzną.
- Ty, a tobie co się stało? Wyglądasz jakbyś przeszedł całą Syberię...
Pochylił się nad nim.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Maj 04, 2012 2:29 pm

Nie zwracając uwagi na swojego młodszego, całkiem zręcznie chwyciła za kufel i zaczął chciwie wypijać jego zawartość, a gdy już w naczyniu nie było już ani kropelki i tylko jeszcze piana trzymała się na jego wąsach odetchnął głęboko i spojrzał smutno na Feliksa.
Szczerze powiedziawszy, sam nie miał nawet najmniejszego pojęcia co działo się z nim przez te parę dni. Tak moi drodzy, PARĘ DNI! Chociaż i tak pewnie nikt z załogi nie rozmyślał nad tym co się z nim działo a tym bardziej (i to jest jeszcze bardziej prawdopodobna wersja) nikt nie zauważył jego zniknięcia. Ostatnie co mógł sobie przypomnieć to jego zejście na sam dół statku i przypadkowe znalezienie spiżarki z zapasami piwa. Potem jeszcze przypomniał sobie jak to wpadł na pomysł by pobawić się w degustatora i postanowił spróbować wszystkie dostępne tam rodzaje, a prawdopodobnie przy Vollbier Hell urwał mu się film. Jakim cudem wydostał się na górę tego już nikt nie wiedział i na pewno się nie dowie, a jedyne co było teraz pewne to to, że Feliks miał obecnie bardzo uszczuplone zapasy jeśli chodzi o piwo.
- Zasiedziałem się troszeczkę - skomentował Josef i zaczął bawić się swoją brodą, która sięgała mu do ramion, podobnie jak włosy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Maj 04, 2012 2:31 pm

To smutne spojrzenie zmotywowało go do zamienienia kufla na kieliszeczek, obok którego natychmiast postawił wódkę. A co. Brat ma problem, trzeba wspomóc, prawda? Wódka dobra na wszystko!
Właśnie w tym momencie pomyślał, że dawno Pepika nie było. A to dość dziwne, skoro mieszkają na jednym statku i chociaż w porze obiadu powinien widzieć facjatę rodzonego.
Niech no tylko Feliks zauważy. Nikt (oprócz niego) na tym statku nie ma prawa popijać na boku!
- Troszeczkę!- zawołał uradowany i chwycił go za włosy, by móc się lepiej przyjrzeć- Josef, masz tak owłosiony ryj, że aż przykro na ciebie patrzeć!
Nie, on wcale nie był uradowany tym widokiem.
Odkręcił butelkę i nalał do kieliszka. Sam pić nie będzie. Nie tym razem. Miał przeczucie, że tak będzie lepiej.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Maj 04, 2012 2:32 pm

Ponownie zignorował swojego brata i zaczął pleść sobie warkoczyki, jednak gdy uznał, że zajedzie to w ogóle mu nie idzie zdenerwowany rozplatał włosy i zabrał się za to co naprawdę lubił. Czyli picie.
- I tak nadal jestem ładniejszy od ciebie. I z łaski swojej zabieraj te ręce z mojej głowy - powiedział i jednym haustem wypił zawartość kieliszka, a potem skrzywił się tylko i wskazał bratu by ten mu jeszcze polał.
Ponownie chwycił jeden ze swoich kosmyków i z uwaga zaczął mu się przyglądać. Lekko przetłuszczone oraz nieco przydługie włosy nie dość, że bardzo mocno wskazywany na jego zaniedbanie to jeszcze nadawały mu trochę zdziczałego wyglądu. Sam nie widział jak obecnie wygląda ale usłyszany niedawno krzyk Polaka przekonał go, że nie zaliczał się na razie to tych ucywilizowanych.
- Ty wiesz, ja ostatnio zgubiłem swój nóż do golenia. Masz może jakąś żyletkę czy coś? Chyba muszę się nieco ostrzyc... - spojrzał na stojącą obok butelkę i przyjrzał się w niej. Pogładził parę razy swoją brodę i stwierdził, że gdyby się umył to wyglądał by nawet całkiem, całkiem... Pomyślał nawet, ze spokojnie mógłby znowu wyrwać jakaś panienkę ale gdy przypomniał swoje chwile z byłą żona od razu odrzucił ten pomysł. Zbyt ryzykowne...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Maj 04, 2012 2:38 pm

Ładniejszy od Felka? To tak się da? Nie: nie da się.
- Możesz sobie z resztą być ładniejszy. Ja jestem bardziej przystojny. Po męsku.
Usłużył i dolał trunku.
Popatrzył na brodę brata z lekką zazdrością. Otóż broda Josefa prezentowała się bardzo męsko i wyniośle. Kiedy Feliks próbował zachodować swoją... Wyglądał jak piętnastolatek z pierwszym zarostem. Blond włosy były jak puch na dziecinnej twarzy. Z tego względu Łukasiewicz się goli bardzo starannie. Co nie zmienia faktu, że zazdrości bratu.
- Powinieneś.- przytaknął. Wpadł na doskonały pomysł- A ty wiesz co? Mam. I chętnie cię ogolę. W tym stanie jeszcze się zatniesz, czy cuś... Poczekaj, braciszku~
Nie przejmując się takimi błahostkami jak zamykanie baru, wystrzelił do kajuty. Wrócił po chwili z żyletką w prawej dłoni. W lewej miał... Sierp?
- Nie będziemy się za bardzo srać z tym. Zetnę na długość, a żyletką poprawię. Spoczko, mam wprawę, możesz się rozluźnić.- uśmiechnął się słodko
Obrócił Czecha twarzą do siebie i przyglądał mu się przez chwilę. Po namyśle dolał mu jeszcze wódki.
- Pij na zdrowie, a twój Feluś się wszystkim zajmie!
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Pią Maj 04, 2012 2:41 pm

Słowa Feliksa skomentował cichym prychnięciem.
Już on znał te jego "przystojność", ale nic nie mówił. Za to gdy dostrzegł jak jego brat na niego patrzy cieszył się, że nie może zobaczyć jaki to złośliwy uśmieszek pojawił się pod jego wąsami.
Suszył właśnie drugi kieliszek gdy do baru wszedł młodszy Łukasiewicz z... Sierpem?!
Josef omal nie wypluł alkoholu co akurat byłby wielkim marnotrawstwem tak na marginesie (bądź co bądź, wódeczka dobra jest!). Mężnie przełknął to co miał w ustach i z wybałuszonymi oczami patrzył na narzędzie w dłoniach blondyna. Aż mu się zimno zrobiło, ze to coś miało by dotknąć jego brody.
- Twoja żyletka, ty tu rządzisz- wymamrotał i przez chwilkę zastanowił się czy dobrze zrobił, że użył akurat tych słów, ale teraz to i tak nie miało już żadnego znaczenia.
Spojrzał prosto w oczy Feliksa i przełknął ślinę. Gdyby był wierzącym prawdopodobnie zacząłby się modlić ale jakoś się tak złożyło. Zamiast wołać o pomoc świętych złapał podany przez brata kieliszek i wypił.
- Zaczynajmy...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Wto Maj 15, 2012 6:36 pm

- Właśnie. Więc stul owłosiony dziób i daj artyście pracować.
Z iście diaboliczną miną chwycił brata za brodę i pociągnął lekko, żeby się naprężyła. Następnie sprawnym ruchem uniósł sierp i zanosząc się śmiechem odciął włosy, które następnie rzucił na ziemię. Niech żyją zasady BHP, których przecież zawsze przestrzega!
Po chwili wyjął z kosmetyczki brzytewkę i próbując opanować spazmatyczny chichot smyrał nią policzki Czecha. Ramiona mu drżały. Szło całkiem sprawnie, ale w pewnym momencie zaciął. Przeklął. Pepik nie zauważy.
Otarł krew i kontynuował dzieło. Niby szło fajnie, ale na jednym nacięciu się nie skończyło.
- Weź się nie ruszaj.- burknął
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 7:18 pm

Drzwi do ziemi obiecanej, jaką był bar, otworzyły się z przysłowiowym hukiem i równie efektownie zamknęły się za przybyszem. A jeśli już chcemy być dokładni, przybyszką. Niewysokie dziewczę o burzy ciemnych włosów przetoczyło się przez pomieszczenie z prędkością światła i wylądowało na stołku przy barowej ladzie. Nerwowo zakasała rękawy swojej koszuli, która była na nią wyraźnie za duża. Szybko omiotła całą okolicę wściekłym spojrzeniem w poszukiwaniu potencjalnej ofiary, lecz nie znalazła nikogo kto nadawałby się na to jakże zaszczytne stanowisko. Dziewczyna zmełła w ustach wyjątkowo szpetne przekleństwo, po czym zaszlochała cicho. Miała dzisiaj wyjątkowo podły humor, choć sama nie wiedziała dlaczego. Otarła ukradkiem łzy i zaklęła pod nosem dla poprawy nastroju. Po chwili spojrzała nienawistnie na bogu ducha winnego barmana i wywarczała jedno krótkie słowo...
-Rakiji...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 7:32 pm

Niedługo potem w barze pojawiła się i kolejna brunetka. Przylazła tu z tego samego powodu, co dziewięćdziesiąt procent codziennych bywalców- żeby się napić. Butelka rakiji, którą zdobyła ostatnio w magiczny sposób opustoszała, więc trza się było rozejrzeć za nową. Dzień był całkiem dobry. Nie jakiś szczególny, ot jak większość na tej nudnej łajbie. Szczerze mówiąc, kiedy dała się zaciągnąć do załogi spodziewała się bardziej zróżnicowanego życia. Z innej strony nie było co narzekać. I tak lepsze to to niż siedzenie w domu na dupie i szukanie niekoniecznie dla niej samej dobrych wyjść z problemów, których sobie ostatnio narobiła. I wszystko byłoby pięknie i różowo gdyby nie osóbka, która zjawiła się tu chwilę przed nią. Na początku nie zwróciła na nią uwagi. Dopiero gdy padło słowo "rakija" zaszczyciła ją swoim spojrzeniem. Oczy natychmiast jej się zwężyły, twarz przybrała najpierw skupiony, później zirytowany wyraz. Szybkim, gwałtownym krokiem podeszła do Czarnogóry i złapała ją za ramię.
-Co ty tu do cholery robisz?!
Właśnie główny plus z przebywania na różowym statku zmarł śmiercią tragiczną. No normalnie oni ją prześladowali! Gdzie by nie poszła, to oni tam byli albo za chwilę się pojawiali. Prześladowcy jedni. Patrzyła na Czarnogórę wzrokiem, w którym malowało się szczere zdziwienie i niezadowolenie z tego spotkania.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 8:04 pm

Hoże dziewczę oczekiwało na ukochany trunek nerwowo stukając palcami o blat lady. Przestała już wyszukiwać kozła ofiarnego, teraz najważniejsza była rakija, napój bogów, cudowny nektar! Gdyby tylko barman nie był tak ślamazarny to wszystko byłoby prawie dobrze. Brunetka powoli się uspokajała, myśl o degustacji wysokoprocentowego trunku była w pewien sposób kojąca. W końcu nie przyszła tutaj żeby popatrzeć na nędzny wystrój, tylko żeby się upić, to chyba jasne. Dziewczyna wpatrywała się w drewnianą ladę, umilając oczekiwanie na rakiję liczeniem słojów. Względną sielankę przerwał ostry krzyk jakiejś kobiety i dość silny chwyt za ramię. Zdziwiona i lekko przerażona podniosła wzrok na intruza...
- Och, jakie ciepłe powitanie... A zresztą, skoro już pytasz.. Co ja tu robię? Grzecznie czekam na zamówiony alkohol. Właściwe pytanie brzmi: co TY tu robisz? - w głosie Czarnogóry było słychać nie tyle złość, co gorzką nutę żalu.
Jeszcze tylko jej tu brakowało. Oczywiście, nie wystarczy że i bez tego ma już skopany humor, musiała pojawić się ONA. Vjera po raz kolejny doszła do wniosku, że jakaś siła wyższa się na nią uwzięła, inaczej nie umiała wyjaśnić prześladującego ją pecha...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 8:21 pm

Ten żal w głosie Vjery może i zbiłby ją z tropu gdyby w ogóle zwróciła na niego uwagę. Nie, Lena była teraz zbyt zajęta własną osobą. Że słucham co? Że niby nieuprzejma jest, tak? A czego ona się, przepraszam ja bardzo, spodziewała? Tak z zaskoczenia pojawia się żeby uprzykrzyć życie. Żeby chociaż uprzedziła. Gdyby od początku nastawiała się na ponowne spotkanie to może i inaczej by ono wyglądało. Ale tak znienacka?
-Ja? Ja jestem na tym statku takielarzem. Czego tu szukasz poza rakiją?
Wciąż była zdenerwowana. W jakiej sytuacji ona ją teraz stawia? Na środku morza, bez możliwości ucieczki. Przecież ten statek był za mały dla nich obu. Może przesadzała. W końcu obiecała sobie, że będzie starała się jakoś pogodzić z rodzeństwem i sąsiadami. Tia, obiecanki cacanki, wyszło jak zawsze. Mogło być gorzej. To Vjera, a nie na przykład Chorwacja. Albo Austria, o! Pewno dostrzeże to dopiero jak ochłonie czyli raczej nieprędko. Wciąż stała nad dziewczyną, z ręką zaciśniętą na jej ramieniu. Żądała wyjaśnień. Natychmiast. O, i tak patrząc w przyszłość, flaszka czegoś mocnego też by się przydała. I to bardziej niż w chwili kiedy tu weszła. Tak na uspokojenie nerwów i poprawienie humoru.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 8:40 pm

Czarnogóra była lekko zbita z tropu. Nie spodziewała się tak szczerej i prostej odpowiedzi, która jednocześnie nic nie wyjaśniała. Bo przecież to nie było przypadkowe spotkanie! Lena ją śledziła i z pewnością miała w tym jakiś interes. Problem tkwił w tym, że Vjera nie miała bladego pojęcia, jakie plany wobec niej ma Serbia...
- Idąc za twoim przykładem, jestem prostym marynarzem. Szczęścia i przygody szukam, a cóż innego można robić na pirackim statku? - rzuciła pogodnym, choć wymuszonym tonem, jakby zapominając że przed chwilą pytała o to samo. Wbrew pozorom Czarnogóra była względnie zadowolona ze spotkania z Leną. Vjera chciała naprawić stosunki między nimi, choć resztki dumy i pamięć o wyrządzonych jej krzywdach skutecznie stały jej na przeszkodzie.
- A poza tym... Czy mogłabyś łaskawie puścić moje ramię? To boli...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 9:00 pm

Nie, nie, nie. To nijak do siebie nie pasuje! Ona na pewno ma jakieś inne motywy. Po prostu musi mieć i kropka! Pytanie ino jakie. Wysłuchała jej wyjaśnienia, pokręciła głową i nagle wpadła jej pewna myśl.
-Ha! Więc mnie śledziłaś, co?
'Poszłam za twoim przykładem' więc jest tu z jej powodu. To potwierdza teorię z jakimś tajemniczym planem, o którym nie mogła mieć pojęcia. Czyżby Vjera chciała jej zaszkodzić? Cóż, już poniekąd jej się udało, ale... Lena chciała żeby było jak kiedyś. Mało komu o tym wspominała, nie zwierzała się. W końcu jak by to wyglądało? A ona chciała powrotu do dawnych lat jak niczego innego. Znów wszyscy razem, w Jugosławii. Co prawda nie zawsze było kolorowo, ale to da się naprawić! Wystarczy, że będą jej słuchać i się poprawią. Cóż, najtrudniej było dostrzec własne błędy, a to tylko pierwszy krok! Potem trzeba się jeszcze do nich przyznać i dopiero zacząć naprawiać. Lena jednak przechodziła od razu do ostatniej fazy, więc nic dziwnego, że całe 'naprawianie' szło jej, delikatnie mówiąc, kulawo. Słysząc jej prośbę, rozluźniła uścisk dłoni. Zmierzyła ją jeszcze wzrokiem, już mniej zirytowana, ale wciąż zmieszana. Usiadła obo.
-Barman, rakiji.
Rzuciła dość donośnie do Polaczka.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 9:24 pm

Że co? Że jak to? Vjera miała ze zdziwienia oczy wielkie niczym spodki. Że niby ona ją śledziła? I co jeszcze, może posłała za nią szpiegów, na wypadek swojej choroby czy innej niedyspozycji. Wybujała wyobraźnia to jedno, a teorie spiskowe Leny to drugie.
- Ja bym cię miała śledzić? No chyba coś ci się pomyliło, bo ja mam o wiele ciekawsze rzeczy do roboty. Albo ja powiedziałam coś o czymś nie wiem, albo mnie znowu źle zrozumiałaś. - Czarnogóra szczególnie wyraźnie zaakcentowała słowo "znowu". Czuła się nierozumiana, nie tylko przez Serbię, ale przez innych ludzi. Owszem, Vjera często wyrażała się niejasno, ale uważała, że "chcieć to móc", a innym po prostu nie chce się zaprzątać sobie głowy kimś takim jak ona. Najśmieszniejsze w tej całej sytuacji było to, że Czarnogóra chciała choć na chwilę uciec od Serbii, a nie ją śledzić.
Kiedy Lena puściła jej ramię, odetchnęła z ulgą. Miała nadzieję, że dziewczyna da już jej spokój, lecz niestety, myliła się. Kiedy Serbia usiadła obok i zamówiła rakiję przeszedł ją dreszcz niepokoju. Vjera była prawie pewna, że obie się upiją, by potem prać publicznie swoje brudy, ku uciesze całej załogi.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 9:43 pm

Pranie swoich brudów jej nie przeszkadzało. Nawet publicznie. Przecież prędzej czy później reszta załogi i tak się dowie jakie panują między nimi relacje, a bez krzyku się nie obejdzie nawet na trzeźwo. A podczas takiej rozmowy można wiele sobie wytłumaczyć. Szczerze, czarno na białym, dokładnie tak, jak uważasz.
-Rozumiem, że wysiadasz w następnym porcie?
Powiedziała to jak coś zupełnie oczywistego. Bo przecież ona się nie ruszy. Pierwsza dostała tu pracę i ustępować nie będzie, o! Niech sobie poszuka innego statku, najlepiej wrogiego to będą mogły do siebie bezkarnie strzelać.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   Sro Cze 13, 2012 9:52 pm

W pytaniu Leny zabrzmiała złowroga nuta. Czy ona chce ją zmusić do opuszczenia statku o podejrzanym, różowym kolorze? Niedoczekanie.
- No popatrz... Właśnie miałam cię spytać o to samo... Bo ja mam jeszcze przed sobą długą drogę, rozumiesz. - Vjera okrasiła swoje słowa wrednym uśmiechem. Jeśli Serbia chciała się jej pozbyć, musiałaby ją chyba zabić, a zwłoki wyrzucić za burtę. Może i nie miała tutaj zbyt wielu znajomych, właściwie nikogo nie znała, ale przyzwyczaiła się do tej łajby.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: [GAY] Bar *********   

Powrót do góry Go down
 
[GAY] Bar *********
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
 :: 
A r c h i w u m
-
Skocz do: