IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Kajuta Niemca!

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kajuta Niemca!   Wto Kwi 24, 2012 12:39 pm

-Nie można ufać ludziom którzy włażą do twojego domu i sypią piach po oczach! Poza tym, to jest straszne! Ja bym nie zasnął gdyby jakiś facet sypał mi piasek na twarz. A gdybym nie mógł zasnąć ze strachu i zasypałby mi piachem całą twarz? Udusiłbym sie! - Spojrzał ze strachem na Ludwiga - A co sie działo z tymi, co nie chcieli spać? Chyba nie robił im krzywdy... Prawda?
Jak to dobrze, że jest już dorosły i nie wierzy w takie bzdury. Chyba... Ale gdyby to wszystko okazało się prawdą, Ludwiś z pewnością go obroni! Nie pozwoli przecież żeby jakiś Piaskun czy kto to tam jest wyciął mu nerke!
- Ale gdyby... Gdyby się jednak pojawił na naszym statku to mnie obronisz, tak?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kajuta Niemca!   Sro Kwi 25, 2012 9:39 pm

Milczał, nie patrząc na Feliciano i starając się opanować śmiech... jednak zamiast szerokiego uśmiechu na jego twarzy widać było tylko zamyślenie, kiedy wpatrywał się w ścianę przed sobą. Nawet, kiedy Włoch skończył mówić, Ludwig nadal nie odzywał się przez jakiś czas.
W końcu wziął głęboki wdech i westchnął cicho, znów ukrywając uśmiech za beznamiętną maską.
- Właśnie miałem o tym mówić... - mruknął, łapiąc dłoń Feliciano i udając, że na prawdę zainteresował się włoskimi liniami papilarnymi. Po kilku sekundach spojrzał w oczy Wenecji. - Dzieci, które nie chciały iść spać... Piaskun po prostu sypał piasek do ich oczu tak długo, aż gałki oczne same wypadały prosto do worka. A kiedy zaczyna świtać, Piaskowy Dziadek wraca do swojego domu, aby tam wykarmić swoje potomstwo.. - powiedział cicho i zamyślił się na kolejną chwilkę. - Podobno jego dzieci to małe, ptakopodobne stworzenia, które nabijają oczy na swoje dzioby, aby później zjeść to, co z nich zostało... być może starczy im sam płyn, nie wiem. Nie znam się. - zakończył już głośniej, starając się mówić nieco szybciej niż wcześniej, coby jak najszybciej skończyć.
- Nie bój się, Piaskun cię tutaj nie dopadnie... nie pozwolę mu... - wyszeptał po chwili prosto do włoskiego ucha i delikatnie pocałował je. - Obiecuję. Nie pozwolę cię skrzywdzić, nikomu. - dodał równie cicho co wcześniej, nieco mocniej przytulając do siebie Włocha. Być może wtedy Feliciano mógł poczuć się bezpieczniej...
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kajuta Niemca!   Sro Maj 02, 2012 10:04 pm

Wpatrywał się podobnie jak Ludwig w swoją dłoń, czekając na ciąg dalszy opowieści. Kiedy usłyszał co się działo z tymi, którzy nie chcieli iść spać, wbił mu paznokcie w rękę ze strachu a słysząc o dzieciach Piaskuna, rozpłakał się.
- Ludwig, ja już na pewno nie zasnę, nigdy! I przyjdzie ten straszny dziad i weźmie moje śliczne oczka na pożarcie jakimś ptakom!
Kiedy Niemiec mocno go przytulił, natychmiast się uspokoił i zmarszczył lekko brwi. Sekunda... Pocałował go w ucho. I przytulił. Tak trochę głupio... Zwykle to on się zajmował takimi rzeczami. Ale Ludwig może być pewny że Feliciano poczuł się bezpieczniej.
- Ludii... A ten, noo... Chodzi o ten mój wcześniejszy pocałunek... - Odsunął się od niego i spojrzał mu w oczy - To było bardzo źle? Bo nie wyglądałeś na zadowolonego czy coś...
Jeszcze się okaże, że jest Włochem a nie umie całować! Wtedy to może w sumie sam oddać swoje oczy bachorom Piaskuna z resztą ciała w prezencie. Ewentualnie spróbuje się poprawić.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Kajuta Niemca!   Czw Maj 03, 2012 10:04 pm

Kiedy zobaczył łzy Feliciano, już sam miał zacząć panikować; na szczęście Włoszek szybko się uspokoił... a jego pytanie całkowicie Ludwiga zdziwiło. Siedział, patrząc się tępo nad ramieniem Felica na ścianę za nim. Po chwili przyszedł mu do głowy niezwykle ciekawy pomysł, jednak że zaraz potrząsnął lekko łbem, odganiając go od siebie.
- Daję ci drugą szansę. - uśmiechnął się lekko, opierając się czołem o tą samą część ciała Włocha i... po prostu czekając. Nic innego mu raczej nie pozostało, nieprawdaż? Mógł tylko czekać i gapić się we włoskie oczy...
Cholera, to wcale nie było takie nudne zajęcie! Nie, żeby Niemiec jakoś przepadał za love story, w którym roiło się od fluffu i wszelkich słodkich rzeczy, przesiąkniętych ohami i ahami na sam widok jakiejś osoby, aleee... no cóż, jakoś zawsze lubił przyglądać się włoskim oczętom i nie widział w tym nic złego. Nic a nic. Podobał mu się ich kolor, ich wyraz, cała reszta włoskiej twarzy, jej delikatne rysy, tak niepodobne do rysy twarzy osób, wśród których się wychował i wśród których przyszło mu żyć...
Spojrzał wyczekująco na Włocha. Być może, jak się postara, faktycznie coś z tego wyjdzie..? A trzeba się było spieszyć, bo Niemiec powoli zaczynał zastanawiać się, czy aby na pewno jego pomysł był taki świetny - zaczyna się na pocałunku, a kończy...
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kajuta Niemca!   

Powrót do góry Go down
 
Kajuta Niemca!
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Kajuta Kapitana
» Kajuta Scattershota

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
 :: 
A r c h i w u m
-
Skocz do: